Motocykliści masowo gubią tablice. Wystarczy marker żeby do ciebie wróciła

Jak zabezpieczyć tablicę rejestracyjną w motocyklu? Marker jest najważniejszy

Sezon motocyklowy trwa w najlepsze, a wraz z nim powraca dobrze znany problem, czyli zgubiona tablica rejestracyjna. Wystarczy większa dziura, mocniejsze wibracje albo pęknięty plastikowy zatrzask, żeby tablica odpadła i została gdzieś na trasie. Co ciekawe, problem szczególnie często dotyczy nowych motocykli, w których efektowne fabryczne mocowania okazują się znacznie mniej trwałe niż zwykłe śruby. Jak zamocować tablicę, żeby nie szukać jej później w rowie?

W sezonie motocyklowym jest prawdziwy wysyp takich historii. Ktoś jedzie przez kilkadziesiąt kilometrów, zatrzymuje się na kawę i nagle orientuje się, że zniknęła tablica rejestracyjna. Co ciekawe, problem ten bardzo często dotyczy nowych motocykli, a nie starych. W tych drugich właściciele zwykle nie kombinują – biorą śruby albo wkręty i przykręcają tablicę tak, że prędzej urwie się całe mocowanie, niż blacha wyląduje w rowie. Samo zgubienie tablicy nie oznacza jednak końca świata, ale warto zrobić wszystko, żeby do takiej sytuacji w ogóle nie dopuścić. Sposób na sam montaż jest co najmniej kilka, a także nie brakuje mniej lub bardziej znanych patentów, które mogą sprawić, że zgubiona tablica szybko do was wróci.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Chociaż na przestrzeni lat motocykle diametralnie się zmieniły, są bardziej zaawansowane, mają potężną dawkę elektroniki i potrafią wykonać wiele czynności za kierowcę, to nikt przez dekady nie pochylił się nad prozaicznymi, prostymi i banalnymi problemami, z którymi fani dwóch kółek borykają się bez względu na to, z jakiego segmentu posiadają jednoślad. Z racji tego, że internetowe fora są już przeżytkiem to redakcja portalu jednoślad.pl czuje się zobowiązana, aby dzielić się z wami sprytnymi sztuczkami, poradami i smaczkami ze świata dwóch kółek, które realnie mogą się wam przydać. To jak to jest z tą tablicą rejestracyjna?

Najważniejsze informacje:

  1. Oto najlepsze sposoby, aby nie zgubić tablicy rejestracyjnej.
  2. Sam montaż to nie wszystko – ten krótki ciąg cyfr może sprawić, że zgubiona tablica szybko do ciebie wróci.
  3. Facebook, internet czy lokalne ogłoszenia? Gdzie szukać zgubionej tablicy rejestracyjnej?

Przeczytaj koniecznie:

Masz paski wstydu na oponie? Motocykliści od lat kłócą się o ten jeden szczegół

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Dlaczego w nowym motocyklu tak łatwo zgubić tablicę?

W przypadku starszych motocykli sprawa jest zazwyczaj banalna. Tablica jest przykręcona do metalowego albo plastikowego uchwytu za pomocą śrub, nakrętek czy wkrętów. Nie wyglądało to może tak elegancko jak współczesne mocowania, ale było niezwykle skuteczne. Jeżeli ktoś przykręcił tablicę dwoma solidnymi śrubami, to naprawdę trzeba było sporego pecha, żeby ją zgubić. Znacznie częściej dochodziło do sytuacji, że tablica po prostu pękała za sprawą wibracji i zbyt mocnego dokręcenia. W nowych motocyklach producenci coraz częściej stawiają natomiast na estetykę i możliwość szybkiego montażu. Tablica trafia do plastikowej ramki, jest wsuwana lub zatrzaskiwana, a całe rozwiązanie wygląda bardzo schludnie.

Nie możemy jednak zapominać, że motocykl generuje wibracje, tylna część nadwozia pracuje, a uchwyt tablicy znajduje się na samym końcu konstrukcji. Im dalej od punktu mocowania, tym większe znaczenie mają siły działające na element podczas jazdy. O tym, jak słabe są nowoczesne uchwyty najlepiej wiedzą dealerzy i importerzy, prawda?

Najprostszy sposób montażu tablicy rejestracyjnej w motocyklu? Po prostu ją przykręć

Nie trzeba wymyślać skomplikowanych rozwiązań, bo najskuteczniejszą metodą jest po prostu mechaniczne przykręcenie tablicy do uchwytu. Można wykorzystać śruby z nakrętkami samozaciskowymi albo odpowiednio dobrane wkręty. W przypadku motocykla nie ma potrzeby tworzenia specjalistycznego systemu zabezpieczającego. Dwa lub trzy punkty mocowania wykonane w odpowiednim miejscu potrafią zrobić ogromną różnicę.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

W praktyce warto zadbać przede wszystkim o to, aby śruby przechodziły przez tablicę i solidny element mocowania, a nie tylko przez cienką warstwę plastiku. Jeżeli konstrukcja uchwytu na to pozwala to można zastosować podkładki, które rozłożą nacisk i ograniczą ryzyko wyrwania materiału. Pamiętajcie również, aby szukać takich miejsc do nawiercenia otworów i montażu śrub, aby nie ograniczyć czytelności samej tablicy. Chociaż w teorii zidentyfikowanie numerów będzie zdecydowanie trudniejsze to już pierwsza kontrola policyjna zakończy się mandatem karnym.

Jest jeszcze jeden bardzo prosty sposób. Zgubisz tablicę i szybko ją odzyskasz

Nawet najlepiej przykręcona tablica może kiedyś odpaść razem z całym uchwytem. Dlatego warto zastosować dodatkowe zabezpieczenie, które nic nie kosztuje, a sprawuje się genialnie. Co istotne, sam z niego korzystam w każdym moim prywatnym motocyklu. Na tylnej stronie tablicy warto napisać numer telefonu wraz z kierunkowym do kraju. Nie zastąpi to solidnego mocowania, ale w przypadku znalezienia tablicy przez uczciwą osobę może bardzo ułatwić jej odzyskanie. Jeżeli ktoś znajdzie leżącą przy drodze tablicę i zobaczy na jej odwrocie numer telefonu, może po prostu zadzwonić. To rozwiązanie jest banalnie proste, ale właśnie dlatego może okazać się skuteczne. Ja od siebie dodaję również napis „Poland”, aby nikt nie miał wątpliwości, gdzie się dodzwoni.

W gwoli już całkowitego wyjaśnienia dodam tylko, że umieszczamy żadnych informacji i napisów na przedniej stronie tablicy, co mogłoby ograniczyć czytelność numeru rejestracyjnego. Wprost zabrania tego obowiązujące prawo – podobnie jak klejenia liści, naklejek czy innych folii mających za zadanie uniemożliwić odczytanie ciągu cyfr i liczb.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Zgubiłeś tablicę? Facebook nadal działa

Jeżeli mimo wszystko tablica zniknie to pierwszym miejscem poszukiwań – ale nie zawsze najlepszym –  bardzo często jest Facebook. Motocykliści tworzą dziesiątki lokalnych i ogólnopolskich grup, w których regularnie pojawiają się wpisy typu „zgubiłem tablicę” albo „znalazłem tablicę”. Działa szczególnie dobrze wtedy, gdy kierowca pamięta dokładnie, gdzie jechał i określi przybliżony czas, w której tablica desantowała się ukradkiem z motocykla. Problem jednak w tym, że takie informacje są rozproszone. Post opublikowany rano wieczorem może już znajdować się kilkadziesiąt pozycji niżej, a znalezienie odpowiedniej grupy nie zawsze jest oczywiste.

Dlatego powstają również dedykowane serwisy, takie jak znajdztablice.pl, które mają uporządkować proces zgłaszania zgubionych i znalezionych tablic. Serwis nie wymaga zakładania konta, pozwala zaznaczyć lokalizację zgubienia lub znalezienia tablicy, a kontakt między znalazcą i właścicielem odbywa się bez konieczności ujawniania adresu e-mail. Nie należy również zapominać, że znalezioną tablicę rejestracyjną po prostu najlepiej oddać na najbliższym komisariacie policji – tam też należy się zwrócić jeśli ją zgubicie, dzięki czemu zabezpieczycie się przed osobami, które mogą wykorzystać ją do popełnienia wykroczenia lub przestępstwa.

Gdzie musi być zamontowana tablica rejestracyjna w motocyklu?

Właściciel motocykla ma obowiązek umieścić tablicę rejestracyjną w miejscu konstrukcyjnie do tego przeznaczonym. Co istotne i o czym było ostatnio głośno, obowiązujące nad Wisłą przepisy określają również jej położenie, kąt odchylenia i wymagania dotyczące widoczności. Dla pojazdów kategorii L tablica może być odchylona od pionu w zakresie od 15 do 30 stopni, a jej dolna krawędź musi znajdować się co najmniej 20 cm nad ziemią, natomiast górna nie może być wyżej niż 1,5 m. Co ważne, utrzymanie tablic w należytym stanie i zapewnienie ich czytelności należy do obowiązków kierującego. Jeżeli tablica jednak zaginie, nie należy po prostu jeździć dalej i czekać, aż „może się znajdzie”. Przepisy przewidują obowiązek złożenia wniosku o wydanie wtórnika tablicy niezwłocznie, nie później niż w ciągu 30 dni od stwierdzenia jej utraty.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Lepiej zrobić to raz i mieć spokój. Mocowanie tablicy warto samodzielnie ulepszyć

Moim zdaniem sprawa jest banalnie prosta i jeżeli fabryczne mocowanie wygląda na delikatne, nie ma żadnego powodu, żeby ślepo mu ufać. Dwie porządne śruby, odpowiednie podkładki i kilka minut pracy mogą oszczędzić później szukania tablicy przez pół dnia. Warto również przed sezonem sprawdzić, czy plastikowy uchwyt nie jest popękany, czy śruby nie mają luzu i czy sama tablica nie pracuje podczas poruszania nią ręką. Jeżeli zaczyna się ruszać to znak, że najwyższy czas coś z tym zrobić.


Odkryj więcej z Jednoślad.pl

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Inne publikacje na ten temat:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ciąg dalszy poniżej reklamy
Back to top button